Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach: umowa miasta z wykonawcą została rozwiązana

Sonia Cichoń
Staw Kalina w Świętochłowicach
Staw Kalina w Świętochłowicach Sonia Cichoń
Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach: Dziś (9.09) w Urzędzie Miasta odbyło się spotkanie, na którym poinformowano o przyczynach wygaśnięcia umowy pomiędzy miastem w wykonawcą rewitalizacji stawu Kalina.

Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach:

Spór pomiędzy wykonawcą, a zamawiającym czyli gminą Świętochłowice trwa od kilku miesięcy. W czerwcu w dzielnicy Zgoda zorganizowane zostało spotkanie, podczas którego mieszkańcy wyrazili swoje zaniepokojenie iż na terenie zbiornika prace ustały. Wówczas okazało się, że przestój związanym był z faktem, iż wykonawca chciał zmienić projekt.

- Projekt od początku był w 100 proc. znany wykonawcy, w momencie podpisania umowy, określone były wszystkie etapy realizacji inwestycji, łącznie z harmonogramem. Wówczas nie zgłaszano żadnych zastrzeżeń - mówi Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic.

Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach: jakie jest stanowisko wykonawcy?

O komentarz w sprawie zerwania umowy poprosiliśmy Zdzisława Seweryna, prezesa firmy VIG, jednego z wykonawców rewitalizacji stawu.

– Projekt zawierał poważne błędy, niemożliwym było wykonanie zadania w takiej technologii jaką narzuciła gmina - opowiada prezes.

Jak się dowiedzieliśmy, narzucona technologia miała być nieskuteczna, a co najważniejsze, nie gwarantowała osiągnięcia efektu ekologicznego, co było najważniejszym warunkiem zrealizowania zadania.

– Od początku nie mieliśmy dostępu do wielu badań i dokumentów, błędy projektowe doprowadziłyby najprawdopodobniej do katastrofy budowlanej, dlatego wystosowaliśmy wpis o wstrzymanie prac - kontynuuje Zdzisław Seweryn.

Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach: kiedy pojawiły się problemy?

Problemy pojawiły się już na pierwszym etapie rewitalizacji, opóźnienie przeciągało się do wielu miesięcy .Wówczas zapewniano nas jednak, że projekt nie ma prawa upaść. Od kiedy więc sytuacja stanęła na ostrzu noża?

– Lipiec był momentem, kiedy zaczęło się źle dziać, później nastąpił jednak progres. Wykonawca pisemnie deklarował gotowość przystąpienia do robót. Kiedy nie znalazły one potwierdzenia w rzeczywistości gmina zaczęła pod rygorem odstąpienia od umowy zaczęła wzywać wykonawcę do realizacji prac budowlanych - twierdzi Dawid Kostempski.

Rewitalizacja stawu Kalina w Świętochłowicach - co dalej?

Wszyscy zadajemy sobie w tym momencie pytanie „co dalej?”. W Urzędzie Miasta zapewniono nas, że nikomu nic nie grozi. Przeprowadzone do tej pory prace nie oddziałują negatywnie na środowisko, co potwierdziły badania.

– Zrobię wszystko, żeby prace były nadal kontynuowane we współpracy z innym wykonawcą. W tej chwili sytuacja jest pod kontrolą, a staw nie emituje niebezpiecznych związków fenolowych - zapewnia prezydent.

W czwartek prezydent ma udać się do Warszawy do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Ministerstwa Środowiska, by wypracować formuły pozwalające zrealizować projekt. Będzie wnioskował o wydłużenie terminu rozliczenia środków europejskich o jak najdłuższy czas. Z wstępnych informacji wynika, że zakończenie projektu może przesunąć się do końca 2015 roku, najważniejsza pozostaje kwestia zasady nowego przetargu.
O wszystkim będziemy Was na bieżąco informować.

Aktualizacja 10.09.2014 godzina 15:22

Kto tak naprawdę zerwał umowę?

Jak poinformował nas przedstawiciel firmy VIG:

"W dniu 8.09.2014 Lider Konsorcjum PPUH VIG Sp. z o.o. pisemnie złożył Oświadczenie o odstąpieniu od Umowy z Gminą Świętochłowice informując o tym Prezydenta Miasta Świętochłowice".

Przedstawiciel firmy podaje, że Gmina Świętochłowice do chwili obecnej nie wypowiedziała umowy.

Co na to miasto?

- Potwierdzam, że do Urzędu Miasta wpłynęły dwa pisma ze strony firmy - pierwsze w piątek (5.09) i drugie w poniedziałek (8.09). W tej chwili są badane przez prawników pod kątem ich skuteczności. Jednocześnie, gmina wyznaczyła pełnomocnika do występowania w swoim imieniu w związku z wolą odstąpienia od umowy - mówi Krzysztof Maciejczyk, rzecznik prasowy świętochłowickiego magistratu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie