Karolina i Michał Paligowie walczą o życie swojego synka. Potrzeba 330 tysięcy złotych

Patryk Drabek
Karolina i Michał Paligowie walczą o życie swojego synka. Potrzeba 330 tysięcy złotych
Karolina i Michał Paligowie walczą o życie swojego synka. Potrzeba 330 tysięcy złotych Arc
Bartuś ma przyjść na świat w kwietniu, ale już po porodzie musi zostać objęty specjalistyczną opieką medyczną. Chłopiec urodzi się bowiem z krytyczną wadą serca - HLHS z restrykcyjnym otworem owalnym. Pierwsze minuty po porodzie mogą być dla niego decydujące.

Przyszli rodzice Bartka są policjantami. Karolina Paliga pełni służbę w Wydziale Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach. Początkowo w ogniwie patrolowo - interwencyjnym, a obecnie w zespole ds. wykroczeń. Michał Paliga jest funkcjonariuszem Oddziału Prewencji Policji w Katowicach. Przed nimi najważniejsza walka w życiu. O zdrowie i życie nienarodzonego jeszcze synka.

W trakcie pierwszych badań prenatalnych małżeństwo dowiedziało się bowiem o zwiększonej przezierności karkowej płodu. - Pojawiły się wtedy podejrzenia: wada genetyczna albo chore serce - mówi Michał Paliga.

- Dalsze badania wykluczały wadę, a w chwili, gdy myśleliśmy, że już wszystko się ułoży, okazało się, że jednak serduszko nie pracuje tak jak powinno. Zaczęliśmy konsultacje z lekarzami i w 20. tygodniu ciąży po raz pierwszy padała nazwa HLHS, krytyczna wada serca - wspomina Karolina Paliga.

Dla młodego małżeństwa to był szok. Niektórzy lekarze sugerowali przerwanie ciąży, inni sugerowali, by nie leczyć Bartka po porodzie i pozwolić mu umrzeć. Przede wszystkim byli jednak medycy, którzy podkreślali, że jest szansa na przeżycie i normalne życie chłopca.

- Niestety podczas kolejnego badania okazało się, że sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ do tej wady doszedł restrykcyjny otwór owalny. Połączenie między przedsionkami, które umożliwia przepływ krwi, zaczęło się zwężać, co stwarza dodatkowe zagrożenie - tłumaczą Karolina i Michał Paligowie.

Przyszli rodzice nie zamierzają się jednak poddawać. W jednym z ośrodków w Polsce zaproponowano im cesarskie cięcie, a następnie transport do innego ośrodka, gdzie Bartek miałby być operowany. To jednak duże ryzyko. Zapadła zatem decyzja o opcji zagranicznej.

15 marca pani Karolina musi zgłosić się do Kliniki Uniwersyteckiej w niemieckim Munster, gdzie operuje profesor Edward Malec. To kardiochirurg, który jako pierwszy przeprowadził w Polsce zakończoną sukcesem operację wady serca HLHS. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród. W związku z planowanym wyjazdem do Niemiec, małżeństwo rozpoczęło współpracę z Fundacją na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis. Przyszli rodzice Bartka niestety nie mogą liczyć na refundację z NFZ i sami muszą ponieść koszty pierwszej operacji i porodu. W sumie 330 tysięcy złotych.

- Chcemy dać synkowi jak największą szansę - tłumaczą Karolina oraz Michał Paligowie i dodają, że mogą liczyć na ogromne wsparcie ze strony przełożonych i kolegów z jednostek.

Jak można pomóc Bartkowi? Przekazując darowiznę na konto: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca COR INFANTIS ul. Nałęczowska 24, 20-701 Lublin 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 (wpłaty w tytule przelewu z dopiskiem: Bartek Paliga).

Można również przekazać pieniądze, rozliczając 1 proc. podatku: wpisując w KRS: 0000270809, podając cel szczegółowy: PALIGA, 9042. Powstała również specjalna strona internetowa www.sercedlabartka.pl.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie